[2008.07.20] W niedzielę wstałem po 8 i przed 9 pojechałem na śniadanie do Bowling Club w Point Lookout. Stamtąd pojechałem do Amity, ale wybrałem leśną drogę zamkniętą dla samochodów. W pewnym momencie zaskoczył mnie kangur skaczący w moją stronę, ale on chyba się bardziej przestraszył i po chwili uciekł w bok w krzaki. Dalej dojechałem na 'Flinders Beach' gdzie zrobiłem sobie chwilkę przerwy. Następny postój miałem już w Amity na plaży. Pojeździłem trochę po plaży, ale niestety część była zagrodzona i musiałbym wchodzić do Oceanu z rowerem na plecach więc wróciłem do miejsca, w którym dostałem się na plażę. W Amity zatrzymałem się na piwko i chwilę odpoczynku.
Komentarze
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.