Ooo!! Koleżanka też ma bestiariusz i dzięki niemu się dowiedziałam, że "Bebok" to właśnie w mitologii śląskiej potwór/stwór-> zawsze sądziłam, że to takie wymyślone słowo, którym się straszyło kogoś. "Nie idź tam, tam są beboki" xD
Tak samo przez wiele lat, gadałam -> ło pieronaa" , taka śląska wersja wyrazu na K. , ale nie wulgarna, na studiach się dowiedziałam że Pierun to słowiański bóg xD
Hehe, dużo się można z niego dowiedzieć, zdecydowanie. Rysunki są, a owszem, i to całkiem godne. Jak się wpisze w Google nazwę tego bestiariusza to się pokażą przykładowe. Ja mam go od jakiegoś czasu, w dwóch tomach, ostatnio wyszła zbiorcza wersja, która zmieściła się w jednej księdze. Zdecydowanie polecam 😀