Tuż po moim "kapciu" Marek stwierdził, że upuści sobie trochę powietrza w tylnym kole, żeby lepiej się trzymało na śniegu. Wykręcił niechcący cały wentylek. I pompowanko szerokiego kapcia od nowa... :)
Komentarze
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.