Aby dojechać do osady Miroszów można, podobnie jak ja dzisiaj, skręcić taką właśnie betonową drogą w kierunku zalewu i potem przez kilka kilometrów trząść się jadąc po tych płytach. W kilku miejscach widziałem stojące auta i osoby, które korzystały z kąpieli w zalewie. Większość brzegu jest jednak mocno zarośnięta gęstym trzcinami, są jednak miejsca z wąskimi skrawkami piaszczystej plaży.
Komentarze
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.